czwartek, 5 listopada 2020

Po co starość

 POST ROBOCZY
   

STAROŚĆ, żeby zasługiwała na to miano powinna przynosić wszystko co najlepsze.

Elias Canetti Tajemne Serce Zegara

 (POSTULAT)

Jam częścią tej siły, która wiecznie zła pragnąc, wiecznie czyni dobro.

Johann Wolfgang Goethe

(COVID - 19)

Po co starość? Jeśli z każdej strony sprawia kłopoty sobie i innym, jak grypa co pojawia się co roku -  widzę szczególnie ostro w zagrożeniu Korona wirusem.
W oczywisty sposób nakierowanym przeciw starości.

 Sprawa starości zajmuje mnie od dawna - prawie 25 lat trwa i trwa. 

 Choć stary czuję się dopiero teraz. 


Dotąd starość rozpatrywałem  teoretyczni obserwując innych. To inni byli starzy - nie ja! Teraz zostałem urzędowo sklasyfikowany. Mógłbym kupować w godz.10 - 12 w krótszych kolejkach,nawet posiłki z JAGIENKI pewnie jakoś dostarczałoby wojsko ku wielkiej satysfakcji niektórych sąsiadów.. Jak to się dzieje z paczką świąteczną z parafii STYGMATYZACJA. Cóż., i z tym moja starość ma do czynienia.

Teraz pojawił się nowy przeciwnik niewidziany lecz groźny. 
 
 TUTAJ obawiam się nie tylko wirusa. 
 Nie wiem, czy zdecydowałbym się wzywać pomoc w  nagłym przypadku.
Jest tyle warunków do spełnienia! Obawiam się też jakiejś awarii w mieszkaniu. 
Niedawno Pan Gienek .od lat znany, nie chciał odczytać licznika, tylko musiałem sam wołać 
 
 Stał na klatce i czekał cierpliwie, aż znajdę lupę.
Właściwie wokół tego głównego zagrożenia jest kilka innych, może nie tak groźnych lecz realnych.
 
 W sumie dotkliwych.Mijają dwa miesiące jak w WDK w Kielcach odbyło się spotkanie z Leszkiem Cichym i Krzysztofem Walickim z okazji 40-lecia zimowego wejścia na Mount Everest Podziwu godne
!Mnie jednak zafrapował film Mount Everest dla Każdego - pokazany po raz pierwszy szczególny dokument
stworzony przez uczestników. 
Reżyserem był real; można powiedzieć wprost, że Mount Everest - 
.To było naprawdę udane. Mówiąc najkrócej w tym się zawiera moje pojmowanie fotografii.Jestem fotografem i to byłoby wyzwanie!
 Pod tym wrażeniem założyłem bloga FENOMEN
 
 
Real to autor i Co-Partner zarazem . 
Ale to trzeba widzieć jak chce być ujmowany. FOTOGRAFIĄ zajmowałem się od zawsze
 Po śmierci matki 19 czerwca 1952
pozostały wspomnienia - obrazy w mojej pamięci i trochę fotografii na papierze. Nie miałem aparatu- maszyny ale miałem coś znacznie lepszego:język obrazów.
 
Kiedy wróciłem do Kielc w marcu 1973 próbowałem się odnaleźć poprzez ujęcia:
 Kielce niewiele się zmieniły od roku 1962, 
kiedy (wydawało się) wyrwałem się z układu:Kielce- Radom Pionki
.Fotografia wówczas to było drogie i uciążliwe zajęcie. Ale ciągnąłem to i już wówczas pracowałem metodą sekwencji
 
Po co?To zasadnicze pytanie. Fakt. Cytat:Przez połączenie możliwości teoretycznych i kreacyjnych fotografii może fotograf dokumentować rzeczywistość w formie wybitnych,znaczących zdjęć,pomocnych w lepszym rozumieniu otaczającego nas świata i naszych bliźnich,a tym samym w naszym wiecznym dążeniu do wzajemnego zrozumienia i pokoju.(..)
 Z drugiej strony mało jest rzeczy,które wymagałyby więcej cierpliwości i zręczności,więcej uczucia i poświęcenia jak robienie dobrych zdjęć. 
 Andreas Feininger NAUKA O FOTOGRAFII
 (Warszawa 1987 str.447 )W sierpniu 2008 podjąłem wersję cyfrową fotografii choć zagadnienie studiowałem bodaj od 2004 roku bazując głównie na wspaniałej monografii Julie Adair KIng Fotografuj cyfrowo jak profesjonalista (Warszawa 2004).
W ręku miałem doskonały i niezawodny do dzisiaj NIKON P-50 i na próbne ujęcia pojechałem dwukrotnie do Karwi w sierpniu/wrześniu 2008. Wędrowałem piekną plażą, odgrodzona wysoką groblą (skif) sztucznie usypaną przez Polaków przed wojną, mieszkałem w pensjonacie Mors przy Zimowej i Rudzki też przy Zimowej.
Tutaj właściciel zostawił mnie samego na tydzień. Już było po sezonie. Oczywiście wypady na Hel do Władysławowa i gdzie tam jeszcze; ale przede wszystkim Karwia  i świadomość, że jestem 60 m poniżej poziomu morza. Ujęcia z tej podróży publikowałem w Notatniku Pascala III 
 
Dnia 11 marca 2020 Rząd RP podjął zdecydowane kroki. 
Zablokowano granice dla cudzoziemców,wprowadzono kwarantannę dla Polaków wracających, zamknięto szkoły i uczelnie, zreorganizowano służbę zdrowia, ograniczono poruszanie się, nakazano dystans.
Wsiadłem do MPK i od razu zauważyłem siatki z zakupami jak za czasów PRL!
Tego samego dnia odwołano wszelkie wizyty w szpitalach i planowane zabiegi
.Reakcja społeczna: dystans i spokój.
Skrupulatne przestrzeganie zaleceń.
Szczególne wrażenie robiły faktycznie puste ulice. 
W tych tygodniach wędrowałem czasami mając w zanadrzu jakieś alibi
 - ale nikt mnie nie zaczepiał. Czasami w słoneczny dzień rozglądałem się i nie mogłem oprzeć się poczuciu zupełnej nierealności.
 
Jakby w niesamowitym śnie.Jednak patrząc fotograficznie było to niepowtarzalne wyzwanie
.Cóż, nie miałem umocowania
. Zrobiłem trochę ujęć lecz TRZEBA zrobić znacznie więcej. 
Przecież to niebywała story! 
 
Zadziwiła   mnie nadzwyczajna dyscyplina społeczna.
Nagle ludzie znikli,przestali chodzić ulicami
 MPK jeździły puste,kilka razy byłem jedynym pasażerem i było mi głupio.
Znacznie zmalał też ruch aut; ludzie zrezygnowali nawet z wyjazdów świątecznych,
 Istotne jest, że hierarchia Kościoła w pełni popierała decyzje władz.
 
Bardzo fotogeniczne jest noszenie maseczek, jest coś tak niezwykłego, ąż trochę śmieszy....jak się pomyśli, jakie teraz można stroić miny.
 Obserwuję zachowanie psów, ale one po prostu nie reagują.
 
 Myślę, że kiedy to się skończy będziemy mieli poczucie dokonania czegoś wielkiego.
 Z pewnością będą inne kłopoty - jednak przeszliśmy ważną lekcję pokory, organizacji i dyscypliny. Także władze wykazały się jak dotąd sprawnością i planowym działaniem. Imponuje, że otoczono opieką najsłabszych.
 
 Bardzo duże znaczenie ma wyplata istotnej kwoty dla prawie ośmiu milionów emerytów. Oczywiste, że było to planowane wcześniej - jednak teraz, to prawdziwy dar niebios dla kilku milionów obywateli seniorów. Może będziemy lepsi?
 
  Copyright © 2020 Andrzej Antoni Czerwiński

Andrzej Antoni Czerwiński
Kielce,30 kwietnia 2020 22:29)
25 - 001 Kielce 1
Poczta Główna
Plac Niepodległości 2
skr.poczt.332

środa, 4 listopada 2020

INNY (7)

 POST ROBOCZY


Co zachwycało cię w tym życiu,
które przecież znałeś?
Że nie da się zapomnieć.

ELIAS CANETTI

..
...Tamte obrazy przywołują zdarzenia - lecz teraz jest odwrotnie!
Patrzę na tę książkę mocno podniszczoną już choć solidnie wydaną,
tak, tak dawno już temu - nawet jak dla mnie.
..
Były ferie zimowe 1959 r.
 
Wigilia była w czwartek, ale to mogło być we wtorek..raczej nie w środę

 Jestem w Radomiu i stoję przed wystawą księgarni na Żeromskiego
 
z której dopiero co wyszedłem z "mozaiką" albo nawet i dwoma.; niemieckimi.
 
 W każdym razie to był wydatek na pewno ponad 50 zł.
..
Tę książkę dostrzegłem od razu,  ale zapomniałem, przyszedłem po co innego.
Teraz stoję i patrzę na solidnie wydaną, dość grubą 
 z pewnością w obwolucie.
Medytuję ile może kosztować, przeliczam pieniądze i wracam się.
Dziewczyna podaje uprzejmie...i ..uśmiecha się do mnie - patrzę na cenę najpierw: 50 zł.
Tyle już nie mam! Ale wertuję i podczytuję..wracam do początku,
ktrróy mnie urzeka, czytam i czytam tych kilka wierszy.
 
W istocie rozważałem co zrobić? Teraz byłbym wiedział od razu:
zwrócić "mozaiki" i kupić książkę!
"Mozaik" było pełno i w dodatku przecenio
ne. Ale wtedy na to nie wpadłem.
 
Ponieważ książka była tylko jedna poprosiłem o odłożenie i co  dobrze pamiętam (!)
chciałem dać zadatek..
 
Musiała być jakaś rozmowa, żarty - fajna to była dziewczyna - trudno powiedzieć teraz ile to było,
 
ale jest faktem, że przyjęła pieniądze jakie miałem i książka była moja .
 
 Byłem tam któryś raz już w 1959 r. - oczywiście, że potem  dopłaciłem.
 
Zresztą - już nie mam żadnych tajemnic; Ewa W. - nazwisko pamiętam do tej pory bo to panieńskie nazwisko matki  potem wyznała, że sądziła, że chcę ją poderwać - ale teraz jestem pewien, że o to mnie nie chodziło - raczej było odwrotnie..
 
Tego dnia  spotkaliśmy się potem przed kinem Hel..ale co grali, to już nie pamiętam.
Naprawdę!
(....)
Ta książka była ze mną i w Radomiu  w Pionkach w Kielcach - gdzie ją w końcu
zostawiłem wraz z innymi ...
w styczniu 1962 gdy wędrowałem na Śląsk.
(....)
Przeglądałem  przy okazji wizyt kilka razy, czytałem uważniej wiosną 1969
gdy byłem dłużej w Kielcach ..
(....)
Odzyskałem jakby powiedzieć "na stałe" dopiero w kwietniu 1974 r. w smutnych okolicznosciach.
Zaglądałem, czytałem urywki , odkładałem; trudny tekst albo raczej  brak dłuszej akcji, albo też
co innego?
Do każdej książki trzeba dorosnąć po prostu.
(...)
 
Po wielu latach natknąłem się na oryginał i tamta książka okazała się bardzo pomocna.
(....) 

Chodzi  o Thomasa Wolfe Nie ma powrotu 

tłumaczyła (sic,... tak określono) Maria Skibniewska

teraz dodam - przekład wspaniały, aż za dobry.

(Wydawnictwo Czytelnik Warszawa 1959)




 (....)

 Co mnie tak urzekło ?

Aktualność.

(...)

.Rozdział 48  - CREDO jest przejmująco aktualny. Jest tam diagnoza sytuacji nie tylko
w USA - lecz przecież Thomas Wolfe nie chciał zbawiać świata, ani być prorokiem
w jakimkolwiek aspekcie.
Bystry obserwatorem po kryzysie 1929 i podróżach do Europy; zwłaszcza wizyta w Niemczech Hitlera w 1936 - nie pozostawiały złudzeN - co będzie dalej.
(...)












Czytałem wtedy dokładnie to samo tę inwokację Thomasa Wolfe, lecz rozumiałem zupełnie inaczej
- może nawet mocniej? Może lepiej? Inaczej. Na pewno inaczej.


Ujrzał obraz życia ludzkiego na tej ziemi.

I wydawało mu się, że życie każdego człowieka jest jak nikły płomyk,

rozbłyskujący na krótką chwię pośród bezgranicznych, przerżających mroków,

i że cała wielkość człowieka, całą jego tragiczna godność i bohaterska chwała

 wywodzą się właśnie  z nietrwałości i małości tego płomienia.

Wiedział, że jego życie jest krótkie i że kiedyś zgaśnie, 

a tylko mrok  jest nieogarnięty i wieczny.

I wiedział, że chce umrzeć z wyzwaniem na wargach,

i że wraz z ostatnim uderzeniem jego serca

krzyk protestu zabrzmi w czeluściach zachłannej nocy.

przekład Maria Skibniewska


(...)



There came to him an image of man's whole life upon the earth. It seemed to him that all man's life was like a tiny spurt of flame that blazed out briefly in an illimitable and terrifying darkness, and that all man's grandeur, tragic dignity, his heroic glory, came from the brevity and smallness of this flame. He knew his life was little and would be extinguished, and that only darkness was immense and everlasting. And he knew that he would die with defiance on his lips, and that the shout of his denial would ring with the last pulsing of his heart into the maw of all-engulfing


Thomas Wolfe

 

 Copyright©2020 Andrzej Antoni Czerwiński

 

 

poniedziałek, 2 listopada 2020

Fwd: INNY (6)



----


  •  .......
  • SŁAWA dodaje się do sławy, ale biedni pozostają biedni.

  • ELIAS CANETTI

  • Dzień rozbity nadzwyczajnie, przez rozbitą noc całkowicie.
  • Spokojnie, nie złapał mnie Covid 19, ani co innego.
  • KAMPANIA PREZYDENCKA w USA.
  • Choć  czuję się w tym wszystkim nieswojo, jakbym wykonywał
  • trudne zadanie w dodatku nikomu niepotrzebne - tylko dla siebie,
  • ale też nie wiadomo po co?
  • ..
  • Obserwuję od kilkunastu dni ten niezwykły spektakl władzy zza Oceanu z mieszanymi
  • odczuciami, ale przecież nie zmyślony!
  • REAL.
  • Był jakby finisz ; dziś w USA Election Day.
  • ..
  • (...)
  • ..
  • Pozostaje jeszcze powędrować do Jagienki; 
  • już drugi tydzień posiłki są tylko wydawane, bez możności konsumpcji.
  •  Znów virus Covid 19 - teraz blisko..w naszej klatce i w innym bloku znam konkretne osoby.
  •  W tym drugim przypadku aż dwie - tzn.jedna osoba już w szpitalu na Czerwonej Górze pod Kielcami.
  • Z tym się wiążą dla mnie pewne obowiązki - i bardzo dobrze, czuję się nareszcie trochę jednak potrzebny.
  •  Tym niemniej, sam też się obawiam, żeby na mnie nie "popadło" - jestem w grupie wysokiego ryzyka.
  • Jednak muszę przecież wychodzić, choćby dlatego...żeby komuś pomóc.

  • (Kielce 3 listopada 2020 - 14:35)

  • US election 2020 polls: Who is ahead - Trump or Biden ...

INNY (5)

 UBRAŁ nadzieję w powietrze.

Elias Canetti


Po co starość? - zapytuję SIĘ od dawna - i udzielam sobie przeróżnych odpowiedzi.

Otóż starość jest bardzo skomplikowanym systemem. Właściwie wszystko zależy

od nastroju. Ten z kolei zależy od tylu czynników - dla każdego istotnych.

Z tym jednak, że w tej podróży przez życie, na etapie starości ; niektóre z tych istotnych czynników są 

przerysowane.

Dominują.

..

Dziś mamy Zaduszki, w Kielcach od rana ponuro, cmentarze wciąż zamknięte, lecz czerpię

pociechę z tego co obserwuję uważnie ; wyborów w USA ; PREZYDENCKICH..

Napięcie rośnie z godziny na godzinę teraz ; czuję to wyraźnie.

..

Właśnie, kiedyś odnotowałem jakby dla pociechy - znów tylko SIEBIE, że przecież

starość może być interesująca bardziej niż to wszystko, co do niej DOPROWADZIŁO.

Dokładnie tak;

Starość to specjalny odcinek tej podróży - mianowicie ostatni...ale może przecież być najciekawszym z dotychczasowych.

 (...)

W odniesieniu do siebie miałem na myśli fotografię, do której powróciłem w 2008 ;

cyfrowa wersja była już dostępna i wystarczająco jakościowa.

(...)

 (2 listopada 2020 - 13:57)




niedziela, 1 listopada 2020

INNY (4)





POST ROBOCZY
Pozostawić ślad to mało

Elias Canetti

Poranek był smutny i mglisty.
Trochę lektury i spokoju. - komórkę już wczoraj wyłączyłem:
niech odpocznie trochę. Wyglądam przez okno z tej strony : pusto.
Plac Zabaw smutny. Wyglądam z drugiej strony: parking zapełniony;
ani jednego człowieka - nie widać. I tak kilka razy.

Pierwszych ludzi - pojedynczych rodziców z małymi dziećmi zauważyłem dopiero teraz.(13:51)
..
W RK ciekawa audycja MOC HISTORII z której dowiedziałem się przede wszystkim,
że Cmentarz Nowy w Kielcach założono i uroczyście poświęcono dopiero w 1890 r..
Podobno w procesji uczestniczyło dwa tysiące ludzi...wtedy jak bym mógł tam być!
Wykonałbym pewnie jakieś dwa tysiące ujęć - w kolorze.
Byłyby bezcenne teraz - INNE.

(13:37)